Napisz przemówienie, w którym przekonasz rówieśników, że warto się buntować w słusznej sprawie. W argumentacji odwołaj się do wybranej lektury obowiązkowej oraz do innego utworu literackiego.
Ludzie często się buntują. W historii znajdziemy przykłady buntów przeciw władzy, religii, pracodawcom czy zaborcom. Gdy jednak w codziennym życiu młodzież się z czymś nie zgadza, może to być interpretowane jako złe zachowanie. Czy na pewno? Myślę, że warto się buntować w słusznej sprawie. Tę tezę uzasadnię poniższymi argumentami. W swojej rozprawce odwołam się do mitu o Prometeuszu oraz „ Kamieni na szaniec”.
Po pierwsze bunt przeciwko okrutnej władzy może komuś uratować życie. Przykładem jest postawa mitologicznego Prometeusza. Tytan stworzył człowieka z gliny i się nim opiekował. Nauczył ludzi budować domy i używać narzędzi. Jednak ludzkość cierpiała, bo nie znała ognia. Zeus nie chciał im pomóc, więc Prometeusz ukradł bogom ogień. Czy słusznie? Uważam, że tak. Ludzie bez ognia byli bezbronni. Prometeusz poświęcił się dla innych. Za karę bardzo cierpiał, bo Zeus przeprawiał go do skał Kaukazu, a orzeł codziennie wyjadał mu wątrobę, która ciągle odrastała. Jego czyn dowodzi jednak, że warto zbuntować się, by pomóc słabszym. Prometejska czyn to heroiczny, bezinteresowny sprzeciw dla dobra innych.
Warto dodać, że bunt może być wyrazem niezgody na agresję i zło. Przykładem jest postawa Rudego, Alka i Zośki. W okupowanej przez Niemców Warszawie uczestniczyli oni w akcjach sabotażowych i dywersyjnych. Wiedzieli, że muszą działać. Rysowali kotwice, ściągali niemieckie flagi, usuwali tablice z polskich pomników, wybijali szyby u fotografów. Odbili także brutalnie przesłuchiwanego Janka Bytnara w słynnej akcji pod Arsenałem. Gdyby się nie buntowali, Niemcy czuliby, że Warszawa się poddała. Ich siła walki pokazuje, że bunt jest wyrazem walki o wolność.
Podsumowując moje rozważania, twierdzę, że bunt w słusznej sprawie jest ważny. Dzięki takiej postawie ludzie wstawiają się za innymi i walczą o wolność. W ważnych sprawach nie można pozostać obojętnym.