Tej wiaruchna w bibliotece szkolnej Gwiazdor zrobił niezłą hece! Wpadł do szkoły, ślepiem kikał groźnie, rozdarł się jak heksa i wypędził Santa Clausa ze swojego fyrtla! Podczas zajęć zaprzągł do roboty fifne szczunki i pikne mele. Chachary smarowały na tablicy jego wizerunek według rzutów kostką. Rysunek kielczącego się Gwiazdora składał ze ślepiów, brylów, kinola, klapioków, glazejek i szwajów w papaciach. Dzieciory z klas od VI do VIII wysłuchały również blubrów o tym jak świnta na chacie robią nam co roku gymyle. Knajdry były aż uchapane kiedy trza było wyrychtować krótką opowiastkę na bazie słów z naszy gwary – no, ale wiadomo wszystkim, że Jedynka goda po naszymu!
Aktualności